Megan Miranda "Pamiętaj o mnie"
Kolejny thriller, który mi ostatnio wpadł w ręce. Chyba jednak zamawiam książki dość tendencyjnie. W sierpniu wychodzi kolejna książka Megan Mirandy i zdążyłam ją zamówić, zanim się zorientowałam, że wcześniej kupiłam już tę (zasada: zamówić, zapomnieć, mieć niespodziankę przy odbiorze). I trochę się stresowałam, co będzie jeśli autorka mi się nie spodoba. Cóż... zupełnie niepotrzebnie się martwiłam! Już się nie mogę doczekać tej drugiej premiery!
Małe nadmorskie miasteczko w stanie Main rozkwita jedynie w sezonie turystycznym. Poza tym nic się tutaj nie dzieje, a Avery czuje, że poza sezonem zapada w sen zimowy. To w lecie czuje, że wraca do niej życie, tak jak życiem zaczyna tętnić Littleport. Avery ma za sobą trudną historię. Po śmierci rodziców w tragicznym wypadku samochodowym, a później śmierci jedynej babci, chce popełnić samobójstwo. I wtedy w jej życiu pojawia się Sadie, córka właścicieli domków do wynajęcia w okolicy. Mimo dzielących je różnic, dziewczyny stają się nierozłączne. Avery zaczyna pracować dla rodziców Sadie i zarządza domkami w ich imieniu. Wszystko zdaje się układać.
Do czasu... W ostatnią noc sezonu, podczas tradycyjnej imprezy na zakończenie lata, Avery dowiaduje się, że Sadie znaleziono martwą w pobliżu urwiska. Wypadek czy morderstwo? Policja kwalifikuje tą śmierć jako samobójstwo, opierając się na liście pożegnalnym, do którego jednak Avery nie ma dostępu.
Mija rok. Avery próbuje funkcjonować w miarę normalnie, nadal jednak tęskni za przyjaciółką. I nadal ma wątpliwości czy to na pewno było samobójstwo. W zarządzanych przez nią domkach zaczyna dochodzić do niepokojących zdarzeń, Avery czuje się obserwowana. I wtedy znajduje nowy dowód w sprawie Sadie, który sprawia, że podejrzenia zaczynają się skupiać wokół Avery. Co tak naprawdę stało się z jej przyjaciółką?
I to jest naprawdę znakomity thriller. Absolutnie nie potrafiłam się od niego oderwać! Autorka stworzyła niesamowity klimat małego miasteczka, w którym każdy zna każdego i ciężko jest przeskoczyć raz przyklejoną łatkę. A popełnione błędy są długo rozpamiętywane. Z tym wszystkim musi zmierzyć się Avery, która w młodości przejawiała wiele zachowań autodestrukcyjnych i agresywnych, próbując stłumić w sobie ból i żałobę. I wiele jej uchodziło na sucho, aż zaczęła ranić najbliższych sobie ludzi. W tym najczarniejszym okresie, gdy była na krawędzi, w jej życiu pojawiła się Sadie Loman, córka lokalnych inwestorów. Avery czuje, że zawdzięcza swoje życie przyjaciółce, dlatego jest jej ślepo oddana, wręcz się od niej uzależnia. A tym samym sprawia, że dla mieszkańców miasteczka przestaje być jedną z nich, a staje się jedną z Lomanów. Autorka pokazała niesamowity mechanizm społecznego wykluczenia, w którym sama zainteresowana bierze aktywny udział, odcinając się od wszystkich, nie potrafiąc zaufać nikomu po śmierci Sadie.
Kolejny ogromny plus to sama fabuła. Wokół Avery dzieją się dziwne rzeczy, co sprawia, ze dziewczyna staje się jeszcze mniej ufna, zaczyna podejrzewać każdego o działania skierowane przeciwko niej. Z czasem zaczyna to łączyć ze śledztwem, które podejmuje, żeby odkryć, co naprawdę się stało z jej przyjaciółką. Napięcie rośnie z każdą stroną i autorka naprawdę zgrabnie je podtrzymuje aż do samego końca. Ostatecznie zagadka została rozwiązana w sposób, którego absolutnie się nie spodziewałam. I to się zdarzyło chyba po raz pierwszy od dawna, że nawet nie miałam swoich podejrzeń co do rozwiązania! Zakończenie również mnie nie rozczarowało, nie było tąpniecia, jak to się zdarza u Kinga i nie było przesadzone, a kolejne wątki bardzo zgrabnie spięły się w całość.
Osobiście przeczytałam tę książkę w dwa dni. Pochłonęła mnie całkowicie. I teraz już mogę śmiało powiedzieć, że mój apetyt na thrillery naprawdę został na jakiś czas zaspokojony. Przynajmniej do czasu kolejnej premiery. A nowe książki już czekają na mnie w Empiku.
Megan Miranda trafia na moją listę interesujących autorów, jestem naprawdę ciekawa kolejnej jej książki. A Pamiętaj o mnie gorąco polecam!


Komentarze
Prześlij komentarz