Frances Hodgson Burnett "Tajemniczy ogród"

 


Nie wiem czy jest jeszcze ktoś z dorosłych, kto nie zna w jakiś sposób fabuły Tajemniczego ogrodu. Jest to absolutnie ukochana książka mojego dzieciństwa. Egzemplarz ze zdjęcia posiadam, odkąd dostałam go w prezencie bożonarodzeniowym dwadzieścia cztery lata temu. Jest już mocno zużyty, widać na nim ślady wielokrotnego czytania. Niedawno podsunęłam tę książkę pewnej dziesięciolatce... i była równie zachwycona jak ja!

Mary Lennox urodziła się w Indiach w rodzinie brytyjskiego urzędnika, który był wiecznie zajęty pracą i jego żony, którą obchodziły jedynie przyjęcia i rozrywki towarzyskie. Nie chciała mieć dzieci, dlatego szybko oddała Mary pod skrzydła armii niań. Wtedy wśród miejscowych wybuchła epidemia cholery w swojej najbardziej zabójczej postaci, a ofiarami tej choroby padli również rodzice dziewczynki. Wówczas Mary trafia pod opiekę jedynego żyjącego krewnego - męża swojej ciotki ze strony ojca, który mieszka w olbrzymim domu na wrzosowiskach.

W nowym domu dziewczynka dostaje dużo wolności, pod warunkiem, że będzie przestrzegała najważniejszej zasady - schodzić z drogi gospodyni, pani Medlock. Z czasem zaprzyjaźnia się z rudzikiem, który wskazuje jej drogę do tytułowego tajemniczego ogrodu oraz zdobywa kolejnych przyjaciół. 

Tajemniczy ogród poznałam chyba w każdej możliwej postaci. Poza wielokrotnym przeczytaniem książki (przynajmniej raz w roku do pewnego momentu), obejrzałam film i serial anime. I za każdym razem jestem dokładnie tak samo zauroczona i ta książka pozostaje moją ulubioną (obok kilku innych, żeby była jasność). Wątek tajemnicy wokół różnego ogrodu pani Craven pobudza wyobraźnię i aż chciałoby się samemu wyruszyć na podobną przygodę. 

Jednak jako dorosła osoba doceniam również przesłanie, które niesie za sobą ta książka. Dzieciom należy zapewnić odpowiednie warunki do rozwoju. Obdarzając je uczuciem i zainteresowaniem pomagamy im rozwijać osobowość i poczucie własnej wartości. Mary była przyzwyczajona do uległości służących w Indiach, którzy nisko się jej kłaniali, nawet jeśli zachowywała się wobec nich okrutnie. Przeszła prawdziwą przemianę, gdy chciała nawiązać przyjaźń z rudzikiem, a potem z Dickiem. I ta prawda wynikająca z książki jest dla mnie absolutnie uniwersalnym przekazem. 

Ciężko jest mi ocenić książkę, którą uwielbiam od tak dawna. Jednak znalazła się na liście #Top100, dlatego poświęcam jej wpis. Na pewno wrócę do niej jeszcze nie raz w przyszłości, bo nawet po dwudziestu latach, nadal urzeka mnie magia tajemniczego ogrodu. 

Komentarze

Popularne posty