Kazuo Ishiguro "Klara i Słońce"
Mam wszystkie książki tego autora, ale do tej pory przeczytałam jedynie Okruchy dnia (z listy #Top100), zaczynając tym samym przygodę z twórczością Kazuo Ishiguro. O premierze Klary i Słońca dowiedziałam się ze strony Niestatystycznego i od razu wiedziałam, że muszę ją mieć, nie patrząc nawet na streszczenie. Chwilę czekała na przeczytanie z uwagi na zapracowany czerwiec... ale przeczytałam i jestem oczarowana!
Klara to Sztuczna Przyjaciółka - niezbędna pomoc dla nastolatków przy rozwijaniu ich umiejętności społecznych i emocjonalnych w dobie, gdy w celu zmaksymalizowania potencjału dzieci uczestniczą one w lekcjach zdalnych, praktycznie nie mając kontaktu z rówieśnikami. To, co wyróżnia Klarę wśród innych B2, to jej niezwykła umiejętność obserwowania świata oraz analizowanie tego, co zauważyła. Początkowo obserwacje te odbywają się przez witrynę sklepu Kierowniczki, jednak w końcu Klara znajduje dom i zaczyna towarzyszyć czternastoletniej Josie, która cierpi na tajemniczą chorobę. Sztuczna Przyjaciółka dosyć szybko przekonuje się, że czeka ją jeszcze dużo nauki, a ludzkie emocje są często złożone i trudne do zinterpretowania, a świat jest daleki od idealnego i często wzbudza w niej obawy. Mimo to Klara podchodzi do swoich zadań z oddaniem i optymizmem, polegając na dobroczynnym działaniu Słońca, z którym łączy ją niezwykła więź.
Akcja powieści umiejscowiona jest jakiś czas w przyszłości, kiedy rodzice mogą zdecydować się na modyfikowanie genetyczne swoich dzieci, aby dać im jak najlepszą szansę na przyszłość w nowym społeczeństwie. I właściwie jedynie tyle można się domyślić z kontekstu, jeśli chodzi o wizję przyszłości według Kazuo Ishiguro. Dążenie do rozwijania potencjału poznawczego sprawia, że dzieci mają trudności w sferze emocjonalnej. I to właśnie obserwuje Klara, Sztuczna Przyjaciółka. Klara dosyć szybko przekonuje się, że emocje to nie są tylko zachowania czy mimika twarzy. Ważny jest również kontekst, a najmniejsze niuanse mogą wpłynąć na uczucia ludzi w jej otoczeniu, a także relacje między nimi. Oraz relacje między nią, a rodziną Josie, "jej" nastolatki.
Klara i Słońce to rozważania na temat człowieczeństwa. Czy ludzkich emocji można się nauczyć? Czy ludzką duszę można zamknąć w algorytmie? A przede wszystkim gdzie są granice człowieczeństwa? Podstawą do tych przemyśleń jest bardzo duża wrażliwość Klary na otoczenie oraz jej umiejętność obserwowania świata. Co stanie się tym ważniejsze, gdy Klara pozna prawdziwe powody, dla których trafiła do domu Josie i stanie przed naprawdę trudnym wyborem.
Gdzieś przeczytałam, ze ta książka jest smutna, bo mówi o tym, jak zapominamy o tych, którzy się dla nas poświęcili w pędzie życia. Ja tak zupełnie nie widzę tej lektury. Klara do samego końca pozostała pogodna i pełna optymizmu. A ostatnia lekcja, której Kazuo Ishiguro udziela swoim czytelnikom to fakt, że w ciągu życia dorastamy, a nasze potrzeby cały czas się zmieniają. Nie zawsze ktoś dla nas ważny będzie nam towarzyszył przez całe życie, jednak jego obecność w naszym życiu pozostawi swój ślad, czasami zupełnie nieuświadomiony. Nie musimy patrzeć na naszą przeszłość z perspektywy straty, ale wspominając te dobre chwile, którymi zostaliśmy obdarowani.
Nie każdemu przypadnie do gustu ta pozycja. Od jakiegoś czasu podsyłam mojej mamie różne książki i wiem, że np. Kazuo Ishiguro zupełnie jej nie odpowiada. Ale ja jestem zauroczona. Bo czasami w książkach nie chodzi o akcję czy o opis świata (przyznaję w tym miejscu jednak, że autor wrzucił czytelników na głęboką wodę i ja często się czułam zdezorientowana tym światem Ishiguro). W książkach tego pisarza chodzi o metaforę i poszukiwanie drugiego dna. Mam tylko nadzieję, że prawidłowo odczytałam jego intencję.
A samą książkę gorąco polecam!


Komentarze
Prześlij komentarz