Tricia Levenseller "Córka Króla Piratów"

 


Kolejna młodzieżówka na tapecie, ale tym razem mam zupełnie inny odbiór książki (tj. po tej katastrofie z Domem soli i łez). Chodziła za mną bardzo, bo ostatnio systematycznie wyświetlała mi się reklama... dosłownie wszędzie! Więc postanowiłam zaryzykować i... było warto!

Siedemnastoletnia Alosa jest córką Króla Piratów, przez co jest atrakcyjną kartą przetargową w negocjacjach z władcą, którego niektórzy uważają za uzurpatora. Dlatego dziewczyna zostaje porwana ze statku, którym płynęła wraz z załogą wyznaczoną przez jej ojca. O czym porywacze nie wiedzieli, to fakt, że dziewczyna dała się porwać, bo ma do wypełnienia tajną misję - odnalezienie mapy do wyspy pełnej syrenich skarbów! Nie spodziewa się jednak, że na statku będzie jej pilnie strzegł przystojny pierwszy oficer, Riden, który podejrzewa, że Alosa ma ukryty cel... o czym jednak porywacze nie wiedzą, to fakt, że dziewczyna skrywa sporo asów w rękawie!

No wciągnęło mnie! Do tego stopnia, że właściwie nie potrafiłam się od tej książki oderwać. Pomijając wątek romantyczny, który rozwijał się... co najmniej dziwnie, to ta książka ma wszystko, o czym mogłabym sobie zamarzyć w dobrej przygodówce. Główna bohaterka jest fantastycznie nakreślona - ma silną osobowość, jest pewna siebie i pomysłowa. Stara się być samowystarczalna. Równocześnie cechuje ją lojalność i wierność wobec swojej załogi oraz sztywny kręgosłup moralny (o ile można tak powiedzieć o dziewczynie, która bez mrugnięcia okiem morduje wrogich piratów).

Również Riden jest wyrazistym bohaterem, takim, jakich lubię. Stonowany i zrównoważony, jest swoistym buforem między załogą a porywczym bratem - kapitanem statku. Właśnie dlatego decyduje się osobiście zająć się porwaną Alosą i ją przesłuchiwać. Jest inteligentny i zabawny, ale również ma swoją emocjonalną stronę. Jest niezwykle oddany bratu, mimo że widzi jego ciemną stronę. Kieruje się osobistym kodeksem moralnym i ciężko z nim niesympatyzować, mimo że początkowo jest zaliczany o "tych złych".

Akcja książki rozwija się szybko i jest niezwykle wartka. Napięcie rośnie stopniowo, szczególnie przed ujawnieniem największego sekretu Alosy. I tu muszę przyznać, że... totalnie nie tego się spodziewałam! A to już mocno zaplusowało, bo książki młodzieżowe zazwyczaj są dosyć schematyczne.  

Jest więc interesująca akcja, nieźle zbudowane tło powieści i rys kontekstu historycznego, interesujący bohaterowie... czego więc brakuje? Zdecydowanie więcej czasu na czytanie! Drugą część już pobrałam z Legimi, ale teraz nadszedł czas na kilka papierowych książek. Tymczasem... polecam tę! Naprawdę fajnie spędzony weekend z książką!

Komentarze

Popularne posty