Emily Brontë "Wichrowe wzgórza"

Był w moim życiu taki etap, że zaczytywałam się w Jane Austie. Chyba trochę dlatego, że każda książka lub amerykański film o nastolatkach podkreślał, że to lektura w tamtejszych szkołach i byłam ciekawa o co tyle "szumu" (uczniowie mieli zawsze ogromny problem z interpretacją Jane Austen). Moja własna ignorancja sprawiła, że książki sióstr Brontë potraktowałam jako zbliżone do książek Austen. Teraz miałam okazję się przekonać, że naprawdę nie miałam racji. 

Akcja Wichrowych Wzgórz rozgrywa się na przełomie XVIII i XIX w. Earnshaw, właściciel majątku Wuthering Heights, przywozi do domu bezdomnego, cygańskiego chłopca, którego znalazł na ulicach Liverpoolu i nakazuje własnym dzieciom traktować go jak brata. Pomiędzy przybyszem a małą Cathy rodzi się więź tak silna, że z czasem przestają się oni liczyć nie tylko z konwenansami, ale i z ludźmi, wśród których żyją. Namiętność Heathcliffa i Catherine obnaża mroczną stronę ludzkiej natury, jest mściwa, wszechogarniająca i dzika jak wrzosowiska Yorhshire. Bohaterowie powieści Brontë płacą za to najwyższą cenę, a za ich błędy musi odpokutować następne pokolenie...

/Opis wydawcy/

Zacznę od tego, że początkowo się mocno gubiłam w narracji i dlatego książka ta może być trudna w odbiorze. Na początku poznajemy klimat Wuthering Heights oczami pana Lockwooda, który jest nowym najemcą Thrushcross Grange (Drozdowego Gniazda). Dom i jego mieszkańcy są ponurzy, gburowaci, egoistyczni. Przez ich niegościnność Lockwood zaczyna chorować i musi spędzać długie tygodnie w domu, odpoczywając. Poznaje wówczas losy mieszkańców Wuthering Heights z perspektywy gospodyni domowej, która wcześniej tam pracowała, Ellen Dean (drugi narrator). W opowieść Ellen często wplatane są historie, które usłyszała od innych bohaterów, opowiadane z ich perspektywy, więc narracja naprawdę często się zmienia. 

Fabuła skupia się głównie na losach Heathcliffa i Catherine oraz ich więzi, która powstała, gdy byli oni jeszcze dziećmi. Doskonale się znali i rozumieli. Catherine, jako dorosła kobieta, przyznała wprost, że zna zły charakter Heathcliffa, tak jak zna swój. We dwoje wydobywali z siebie nawzajem wszystkie najgorsze cechy. Ale Catherine potrafiła kontrolować swoje egoistyczne zachowanie i wybuchy złości i udało jej się zainteresować sobą Edgara Lintona, syna właścicieli Thrushcross Grange, który z czasem jej się oświadczył. Heathcliff był głęboko zraniony i zniknął, gdy dowiedział się, że Catherine przyjęła propozycję małżeństwa Lintona. (Z czasem Catherine ujawnia swój prawdziwy charakter, a mąż i jego siostra całkowicie się podporządkowują jej złym nastrojom).

Minęły trzy lata. Nikt nie wie, co się działo przez ten czas z Heathcliffem, ale wrócił on posiadając ogromny majątek i pałający żądzą zemsty na tych, którzy go zranili. Jego powrót (oraz wmieszanie się w małżeństwo Catherine i Edgara, a także wymuszone małżeństwo z siostrą Edgara, Isabelą) doprowadził Catherine do choroby psychicznej, przez co z czasem umarła, wcześniej jednak wydając na świat córkę, nazwaną na jej cześć jej imieniem. Od tej pory jedynym celem w życiu Heathcliffa stała się zemsta na tych, którzy uniemożliwili jego związek z Catherine. Nie przejął się nawet, gdy uciekła od niego jego żona, Isabela, która kilka miesięcy później wydała na świat syna, Lintona Heathcliffa. (Po kilku latach Isabela umiera, a Heathcliff siłą zabiera syna do siebie, mimo wyraźnego życzenia zmarłej matki, aby Lintonem zajął się jej brat).

Mijają kolejne lata, a opisywane przez Ellen wydarzenia mają miejsce mniej więcej rok przed bieżącą akcją w książce. Cathy Linton wyrasta na młodą panienkę. Ojciec trzyma ją pod kloszem, stara się ją chronić przed Wuthering Heights, co sprawia, że dziewczyna jest naiwna i ufna. Heathcliff doprowadza do spotkania Cathy ze swoim synem, Lintonem, który obecnie jest chorowity i skupiony przede wszystkim na swojej chorobie. Podstępnie wmawia Cathy, że jest zakochana w swoim kuzynie i, ostatecznie, zmusza młodych do małżeństwa. Umożliwia mu to dokonanie swojej zemsty i przejęcie Thrushcross Grange po śmierci Edgara Lintona. To jednak wcale nie sprawia, że Heathcliff zaczyna czuć satysfakcję z dokonanej zemsty. Jego zamiarem nadal jest przede wszystkim unieszczęśliwienie potomstwa tych, którzy unieszczęśliwili jego. 

Po roku małżeństwa umiera Linton, syn Heathcliffa, a Cathy jest zmuszona do zamieszkania ze znienawidzonym teściem, ponieważ ten wydzierżawia Thrushcross Grange. Pod wpływem otoczenia dziewczyna zmienia się w krnąbrną i opryskliwą młodą damę. Przede wszystkim jest złośliwa dla swojego drugiego kuzyna, Haretona, który również pozostaje pod opieką Heathcliffa. Jednak w miarę upływu czasu rodzi się między nimi przyjaźń, a późnij głębsze uczucie. 

Niedługo potem umiera Heathcliff, ostatkiem sił doprowadzając do końca swój złośliwy plan - zostaje złączony ze swoją ukochaną Catherine grobami. Po jego śmierci cała jego zemsta obraca się wniwecz, ponieważ Hareton i Cathy postanawiają się pobrać i są naprawdę szczęśliwi. 

Cała książka jest ogromnie ponura i skupia się przede wszystkim na nieszczęściach dotykających bohaterów powieści. "Wichrowe wzgórza" są nazywane romansem wszechczasów, ale trudno jest uznać miłość Heathcliffa i Catherine za romantyczną. Oboje byli kapryśni, skłonni do gniewu, skupieni przede wszystkim na sobie, a wszystkich dookoła traktowali z góry, mimo okazywanego im uczucia (bardziej Catherine, bo Heathcliffem niemal wszyscy pomiatali). Generalnie jednak ciężko nie przyznać, że spotkał ich los, na jaki zasłużyli - oboje zmarli głęboko nieszczęśliwi. 

"Wichrowe wzgórza" potraktowałam bardziej jako ciekawostkę historyczną. Nie mogę powiedzieć, żeby książka mnie wyjątkowo porwała swoją wartością. Charaktery przedstawionych postaci były płytkie, ich losy aż za bardzo skomplikowane... i w jakiś sposób mam wrażenie, że nieco oderwane od realiów czasów im współczesnych - chociaż tu sugeruję się jedynie literaturą Jane Austen. Ale... Przeczytałam i generalnie mogłam dzięki temu wymazać kolejny prostokąt na plakacie-zdrapce, jednak już wiem, że to nie będzie jedna z tych książek, do których wrócę z sentymentu. Przyznam też, że teraz jestem ciekawa "Dziwnych losów Jane Eyre", które też są na liście (ale jeszcze mi do nich daleko przy obecnym obłożeniu aktualnie posiadanymi książkami) - głównie ze względu na to, że współcześni językoznawcy podejrzewają, że obie książki są tak naprawdę autorstwa jednej osoby. Jeszcze będę miała okazję się o tym przekonać.

Komentarze

Popularne posty