Ninni Schulman "Tylko ty"
Polecona mi przez koleżankę, więc oczywistym było, że muszę ją przeczytać! Dopiero odkrywam swoją fascynację skandynawską literaturę i tą lekturą tylko się przekonałam, że pasują mi te klimaty w ostatnim czasie. A teraz do książki!
Większość skandynawskich powieści, które miałam okazję do tej pory przeczytać, ma zdecydowanie klaustrofobiczny klimat. Tutaj podobnie - jest to historia o samotności i miłości, o zależności i obsesji.
Iris, młoda graficzka, pracuje jako wolny strzelec. Są miesiące, że ledwo wiąże koniec z końcem, dlatego twardo stąpa po ziemi i jest realistką. Marzy o tym, że kiedyś odbije się od dna, a w jej karierze nastąpi przełom. Równocześnie jest zmęczona ciągłym skupianiem się na pracy, czuje się osamotniona po dużym zawodzie miłosnym. Poszukuje partnera, który pokocha ją taką, jaką jest.
Pål pracuje przy bramkach wejściowych do sztokholmskiego metra. Po kilku mrocznych latach swojego życia jest gotów, by znów kogoś pokochać.
Iris i Pål poznają się i szybko odnajdują w sobie to, czego szukają. Ich relacja, pełna pasji, rozwija się w zawrotnym tempie. I wtedy nagle Iris podupada na zdrowiu, co stawia ją w trudnej sytuacji zawodowej i finansowej. A Pål staje na wysokości zadania i otacza ukochaną troskliwą opieką. Tylko czy na pewno wszystko jest takie, jak się wydaje?
Generalnie jeszcze nie miałam styczności z książką o stalkingu. Próbowałam oglądać serial You, ale nie dałam rady, ponieważ główny aktor za bardzo kojarzył mi się z innymi rolami i miałam mocny dysonans. A tutaj mamy idealny przykład obsesji i ciągłego przesuwania granic, do których można się posunąć, aby być z ukochaną osobą.
Autorka próbowała zastosować tutaj grę psychologiczną, w której to Iris najpierw wydaje się być niestabilna emocjonalnie. Miła, ale osamotniona dziewczyna, która szuka idealnego mężczyzny, w końcu trafia na Påla. Będąc w związku ciężko się jej wczuć w sytuację drugiej osoby, często jest egoistyczna, aż w końcu staje się humorzasta. Początkowo wydaje się, że to ona traktuje swojego partnera niesprawiedliwie. Pojawia się tutaj też wątek uzależnienia od mediów społecznościowych - Iris ma potrzebę dokumentowania każdego swojego kroku na Instagramie. Generalnie ten zabieg był nieco sztuczny moim zdaniem i wcale nie odwracał uwagi od rozwijającej się obsesji Påla. Żyjemy przecież w czasach, kiedy mało kto nie ma konta na IG.
Pål... mamy tutaj przykład mężczyzny budującego swojego poczucie własnej wartości na podstawie tego, czy jest w szczęśliwym związku. Historia z jej perspektywy jest opowiadana chronologicznie, ukazując rozwijającą się relację. Pål jest w swoim wątku narratorem, a jego perspektywa to retrospekcja wydarzeń, które doprowadziły do krwawego finału. Stopniowo poznajemy też jego przeszłość i zaczynamy rozumieć, skąd się wzięły niektóre jego zachowania. Równocześnie widzimy, jak szybko jego obsesje zaczynają eskalować, wprowadzając w relacji mocno duszny klimat.
Ogólnie moja ocena... 6/10. Czytało się dobrze i szybko. Wciągnęło mnie bardzo na początku. Niestety - totalnie przewidywalna w rozwoju akcji, więc pod koniec zdarzało mi się opuszczać całe akapity. No i mocno odjechane zakończenie, które zepsuło już i tak nienajlepszy efekt. Postacie budowane bez polotu. Tej książki zdecydowanie nie czytało się ze względu na strukturę psychologiczną bohaterów, tylko ze względu na chęć poznania zakończenia obsesji Påla. Ale to tylko moim skromnym zdaniem.
Mimo wszystko - polecam. Na jakiś leniwy wieczór :)

Komentarze
Prześlij komentarz