Chuck Palahniuk "Fight Club. Podziemny Krąg"

 


Wydaje mi się, że nie trzeba znać książki czy filmu, żeby znać kultowe teksty z tej pozycji. Pierwsza zasada klubu walki to nie rozmawiać o klubie walki. Druga zasada klubu walki to nie rozmawiać o klubie walki... Klasyk, prawda? Jeśli chodzi o film - kojarzę tylko początek. Potem rodzice uznali, że jestem za młoda, żeby to oglądać. A teraz przeczytałam książkę, która znajduje się na liście #Top100

Bezimienny narrator cierpi na bezsenność. Jest znużony swoją codziennością, powtarzającymi się dniami, które zlewają się w jedno, samotnością i budowaniem pustego życia wokół mebli z Ikei. Żeby ulżyć sobie w bezsenności i poczuć cokolwiek, chodzi na grupy wsparcia osób chorujących na różnego rodzaju nowotwory. Tam spotyka Marlę, kobietę o silnych tendencjach autodestrukcyjnych. Ta znajomość wytrąca go z równowagi. Narrator czuje, że Marla zabiera mu jakąś ważną cząstkę jego codzienności, a z drugiej strony jest nią w jakiś sposób zafascynowany. A potem w życiu narratora pojawia się Tyler. Wraz z Tylerem zakładają pierwszy klub walki. Nagle okazuje się, że wokół nich jest wielu mężczyzn, którzy muszą gdzieś wyładować swoją agresję i zmęczenie codziennością, dlatego ich organizacja szybko się rozrasta do sieci klubów w całym kraju. A Tyler coraz bardziej się radykalizuje w swoich poglądach...

Pomijając plot twist, który jest całym clou książki (btw. nie znałam filmu, ale dosyć szybko się domyśliłam, co jest grane, więc nie było zaskoczenia), to powieść Palahniuka jest satyrą na współczesną kulturę komercyjną. Autor wyśmiewa współczesny konsumpcjonizm, napędzany przez ludzi bez głębszych, bardziej dalekosiężnych celów. Jest to też książka o pokręconych uczuciach, osamotnieniu, romansie nie trzymającym się konwenansów, braterstwie dusz. Pojawia się również wątek silnego kryzysu duchowego, który głównego bohatera doprowadza do radykalnych działań. Sam autor, w posłowiu, mówi, że jest to historia o mężczyznach, którzy nie mają dziś swoich wojen, ruchów, wielkich celów, a potrzebują jakiejś formy rozładowania, czegoś, co zacznie ich napędzać. 

Absurdalna, a równocześnie surowa książka o współczesnej rzeczywistości. Wydana jakieś trzydzieści lat temu, nadal pozostaje aktualna. Może teraz nawet bardziej niż wcześniej, z uwagi na wszechobecne media społecznościowe i skracający się dystans społeczny na świecie z uwagi na rozwój technologiczny, przy równoczesnym pogłębianiu różnic klasowych wywołanych tym samym czynnikiem. 

Byłam pod wrażeniem przenikliwości niektórych obserwacji. Nieco zniesmaczona przerysowaniami. Ogólnie - w pełni zachwycona. Pozycja obowiązkowa dla każdego!

Komentarze

Popularne posty