Paula Hawkins "Zapisane w wodzie"
To już oficjalne - przeczytałam wszystkie dotychczas wydane książki Pauli Hawkins (całe trzy, w tym Dziewczynę z pociągu tak dawno temu, że recenzja nie znalazła się na blogu, ale też nie zamierzam jej czytać drugi raz, żeby ją opisać). I już jestem pewna, że jest to jedna z moich ulubionych autorek, mimo niezwykle specyficznego stylu pisania.
Kilka dni przed śmiercią Nel Abbott dzwoni do swojej młodszej siostry. Ta nie odbiera, więc zostawia jej wiadomość: "Julio, to ja. Musisz oddzwonić. Proszę. To ważne. Oddzwoń, jak tylko będziesz mogła, dobrze? Chcę... To ważne". A potem Nel umiera, topi się w zakolu rzeki, lokalnie nazywanym Topieliskiem, o którym krąży mnóstwo historii. Okoliczni mieszkańcy mówią, że Nel skoczyła, tak jak topielice, którymi była zafascynowana i o których chciała napisać książkę.
Julia wraca do miejsca, z którego kiedyś uciekła, aby zaopiekować się swoją nastoletnią siostrzenicą, z którą nie ma żadnych relacji. I naprawdę się boi - nowych obowiązków i starych wspomnień, które próbuje od dawna zostawić za sobą. A przede wszystkim boi się myśleć o Nel. Dlaczego skoczyła? Czy jest to jej wina, bo nie odebrała telefonu? Czy jej siostra byłaby zdolna posunąć się do takiej desperacji, mając w domu córkę? A może ludzie mają rację i niezdrowa fascynacja Nel Topieliskiem doprowadziła ją do ostateczności...
Paula Hawkins doskonale tworzy duszny klimat swoich książek. Tym razem mamy niewielkie angielskie miasteczko, w którym wszyscy się znają, a większość mieszkańców wspólnie się wychowywała. Gdy przybywa ktoś z zewnątrz, tak właśnie jest traktowany - jako obcy. Cieniem na tej społeczności kładzie się historia rzeki, w której wiele kobiet straciło życie. Niegdyś topiono tu kobiety oskarżone o czary w czasach polowania na czarownice, później zdarzały się nieszczęśliwe wypadki i samobójstwa. Z resztą do ostatniego doszło kilka miesięcy przed śmiercią Nel Abbott - do rzeki wskoczyła przyjaciółka jej nastoletniej córki. Matka dziewczyny oskarża wprost Nel o to, że jej niezdrowa fascynacja Topieliskiem zainspirowała Katie do samobójstwa.
Ale jak w każdej społeczności i w tej jest sporo sekretów. Co skrywa dyrektorka lokalnej szkoły, która jest żoną detektywa prowadzącego sprawę śmierci Nel? Co ukrywa sam detektyw? Z jakimi demonami walczy Louise, matka nastoletniej samobójczyni? Jaki sekret ciąży niczym kamień Lenie, córce Nel? Paula Hawkins z wyczuciem obnaża pewne prawdy o swoich bohaterach. Czy gdyby nie chronili swoich sekretów, to czy sytuacja by była inna? Losy i charaktery bohaterów tej książki przeplatają się między sobą w taki sposób, że ciężko jest udzielić jednoznacznej odpowiedzi. (Gdyby to było takie łatwe, to ta książka nie byłaby taka dobra, prawda?)
Pod kątem psychologicznym bohaterowie są naprawdę dobrze zbudowani. Łatwo się w nich wczuć, nie są zbyt idealni, ale też nie są zbyt... nieidealni. Bohaterowie prezentują cały wachlarz reakcji emocjonalnych na traumatyczne wydarzenie oraz, jak w obliczu tragedii zachowują się społeczności. Ta książka jest fascynująca nie tylko ze względu na zagadkową śmierć Nel Abbott, ale stanowi też nieźle napisane studium przypadku zachowań społecznych.
A rozwiązanie zagadki? Ostatecznie okazało się być bardzo w stylu Pauli Hawkins. Nie było dużym zaskoczeniem (choć samo zakończenie książki - tak). Akurat ta autorka mydli trochę oczy podczas ukazywania pewnych mechanizmów społecznych, ale zawsze na końcu okazuje się, że zaangażowany był ktoś z najbliższego otoczenia. Z niecierpliwością czekam na jej kolejną książkę.
Tymczasem!

Komentarze
Prześlij komentarz