Leigh Bardugo "Król z bliznami"

 


Po trylogii Griszy nadszedł czas na powrót do tego uniwersum, choć w trochę niewłaściwej kolejności. Nikt nie powiedział, że należałoby najpierw przeczytać dylologię "Szóstka wron", która nadal czeka na swoją kolej na mojej półce.

Młody król, który tron objął w cieniu skandalu z udziałem swojego ojca, staje przed nowym, dużo trudniejszym wyzwaniem. Myślał, że demon, który w nim zamieszkał podczas starcia ze Zmroczem został pokonany, jednak on powraca. Jak rządzić krajem, któremu z każdej strony grozi wojna podczas gdy samemu coraz częściej toczy się bitwy z samym sobą? W tej walce towarzyszy mu wierna generał, utalentowana grisza, Zoya Nazyalensky, która poświęciła swoje życie, aby odbudować dawną potęgę armii griszów. 

A czy losy wojny może przesądzić jeden człowiek? Nina Zenik ma nadzieję, że tak. Poznając swoje nowe moce, które rozwinęła po eksperymentach na niej przeprowadzonych, prowadzi swoją własną krucjatę pod samym nosem najgorszego wroga. 

Generalnie... wessało mnie na amen. Tak samo, jak trylogia Griszy i tutaj właściwie nie miałam czasu na nic. Chciałam po prostu czytać. Dlaczego świat jest tak okrutny i każe się ludziom pracować, kiedy są takie fajne książki w domu?

Poczułam się niestety uboższa o historię Niny, która dokładniej jest przedstawiona w dylologii, którą jeszcze muszę przeczytać. Ale! Losy Nikolaja i Zoyi... to absolutny majstersztyk! Dworskie intrygi, międzynarodowe spiski... i w końcu sekrety między przyjaciółmi, które wystawiają na próbę ich lojalność. Z wypiekami na twarzy czytałam kolejne rozdziały. 

Nikolaj, jak zwykle bezczelny, zbyt pewny siebie, z ogromnym poczuciem humoru. A równocześnie... wykorzystujący te cechy jak zbroję, która ma chronić go przed zranieniem. Młody władca, który oprócz przywrócenia równowagi w swoim kraju musi również zadbać o jego bezpieczeństwo ze strony pazernych sąsiadów, dlatego coraz bardziej rozpaczliwie poszukuje sojuszników. 

Zoya, zimna i zdystansowana, również buduje wokół siebie mury. Obawia się, że zaangażowanie emocjonalne nie pozwoli jej właściwie wykonywać jej obowiązków i utrudni ochronę króla, w którego wierzy. Czasami jednak to właśnie ten dystans emocjonalny utrudnia jej osiąganie celów, które sama sobie wyznaczyła. 

I w końcu Nina Zenik, doświadczona wojną młoda dziewczyna, pogrążona w żałobie po utracie swojej wielkiej miłości, która za wszelką cenę chce zapobiec atakowi na Ravkę oraz zmienić postrzeganie griszów w świecie. Jej walki są wyjątkowo trudne, ponieważ często działa lekkomyślnie i dużo ryzykuje, czując, że nie ma nic do stracenia.

Bohaterowie wyraziści, budzący sympatię czytelnika. Leigh Bardugo ma ogromny talent do tworzenia naprawdę interesujących i wciągających postaci. Dialogi wypadają całkiem naturalnie i wpisują się w charakter postaci. Akcja książki... już wspomniałam, ale jeszcze podkreślę - naprawdę mocno wciąga! Myślę, że spodoba się każdemu, kto miał okazję przeczytać trylogię Griszy (od której należy zacząć, bo są odwołania do wydarzeń z tej trylogii). 

Na koniec... po prostu polecam!

Komentarze

Popularne posty