Isabel Allende "Długi płatek morza"

 

Miałam co prawda najpierw przeczytać całą masę innych tytułów... ale nie mogłam się powstrzymać! Uwielbiam książki Isabel Allende miłością czystą i absolutnie bezkrytyczną!

Hiszpania, 1939 rok. Krwawą wojnę domową kończy zwycięstwo generała Franco. Dlatego też, uciekając przed czystkami politycznymi, blisko pół miliona uchodźców kieruje się do Francji. Wśród nich znajduje się Victor Dalmau, młody wojskowy lekarz oraz Roser, młoda ciężarna wdowa, bratowa Victora. Przed młodymi staje szansa na ucieczkę z ogarniętej wojną Europy, do Chile (nazwanej przez poetę "długim płatkiem morza i wina i śniegu"). Warunkiem jest jednak zawarcie małżeństwa. Na pokładzie parowca "Winnipeg" ruszają ku nowej, nieznanej ojczyźnie, aby zawalczyć o przyszłość tak brutalnie im odebraną przez wydarzenia w Hiszpanii.

Już się zdradziłam, że autorkę uwielbiam, więc nie muszę chyba dodawać, że książka podobała mi się... bardzo! Do tej pory te książki Allende, które miałam okazję przeczytać (na ten moment trzy, ale opisałam na razie tylko dwie), nawiązują do wydarzeń historycznych, które są splecione z losami Chile, ojczyzną pisarki. Allende dba o szczegóły tła historycznego swoich powieści, co dodaje jej książkom smaczku. 

Bohaterowie "Długiego płatka morza" są nietuzinkowi i bardzo szybko można się do nich przywiązać. Victor, młody lekarz, którego niemal złamało życie, ale jednak okazuje się być twardy jak skała i niezłomny. W swoim życiu kieruje się przede wszystkim zdrowym rozsądkiem i żelaznym kręgosłupem moralnym, jest wierny własnym przekonaniom. Roser jest niezwykle podobna z charakteru do swojego męża z rozsądku, niezłomna i twarda. Jest również Ofelia, wielka miłość Victora, marzycielka i artystka, która ostatecznie okazała się być bardziej skomplikowana i doświadczona, niż czytelnik początkowo zakładał. 

Powieść zaczyna się od emigracji Hiszpanów do Chile, szukając nowej ojczyzny. Potem prowadzi czytelnika przez zmiany polityczne w kraju, zmianę nastrojów, aż w końcu do radykalnej zmiany rządu, która przypomni dawne losy Hiszpanii i przewrót dokonany przez Franco. Opowieść o ponadczasowej i trudnej miłości, która nie zawsze zaczyna się od motyli w brzuchu i przekonania, że osoba obok nas jest naszą drugą połówką, ale czasami dojrzewa z czasem, zmienia się i z drobnej iskierki urasta stabilny, ciepły płomyk uczucia. Jest to również powieść o poszukiwaniu domu oraz własnego poczucia tożsamości, debata nad patriotyzmem i więzią z ojczyzną. Czy obczyzna może stać się naszym nowym krajem? 

Nadal jestem pełna zachwytu nad tą książką i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się do niej wrócić. Na ten moment absolutnie polecam! A tymczasem... wracam do czytania kolejnej książki :)

Komentarze

Popularne posty