Mary Beth Keane "Poproś jeszcze raz"

 

Jedna z najwspanialszych książek, jakie miałam okazję przeczytać w ostatnim czasie. Zaczęłam, ale trafił w moje ręce Tom Hanks i na chwilę odłożyłam. Teraz absolutnie żałuję, że odłożyłam. Trzeba było najpierw przeczytać tę :)

Poproś jeszcze raz jest opowieścią międzypokoleniową. Tuż po szkoleniu policyjnym Francis Gleeson i Brian Stanhope patrolują wspólnie ulice Nowego Jorku. Potem ich kariery obierają inne ścieżki, a ich drogi się rozchodzą. Po pewnym czasie przypadkowo zamieszkują obok siebie. Żona Francisa próbuje zaprzyjaźnić się z żoną Briana, jednak nowi sąsiedzi trzymają się na uboczu. Z czasem ich dzieci wzrastają w tej atmosferze izolacji i wzajemnych uprzedzeń. Do czasu, gdy jako nastolatkowie zakochują się w sobie Kate i Peter - dzieci Francisa i Briana. Jednak historia nie ma happy endu. Anna, żona Briana, a matka Petera jest coraz bardziej chora, co zaburza życie całej rodziny. Jej choroba oraz zaborczość w stosunku do syna doprowadza do ogromnej tragedii, która rozdzieli Kate i Petera na wiele lat. Z czasem młodzi na nowo się odnajdują, ale ich historia odciska ogromne piętno na ich relacji, ale również na życiu obu rodzin. 

Mary Beth Keane stworzyła powieść, od której ciężko się oderwać. Doskonale prowadzona narracja, która ukazuje wielowątkowość tej historii, pozwala na doświadczenie każdej emocji opisywanej przez autorkę... tęsknoty za przyjacielem, wstydu za coś, czego nie potrafimy do końca zrozumieć, tabu związane z chorobami psychicznymi, a przede wszystkim ogromnej sile wybaczenia, która potrafi leczyć wieloletnie traumy. 

Na pewno nie jest to powieść o cukierkowej miłości w stylu Romea i Julii (choć takie miałam przypuszczenia, gdy decydowałam się na zakup tej książki). Czasami traciłam cierpliwość do bohaterów, momentami ich nie lubiłam. Naprawdę miałam ochotę na nich krzyczeć (a to chyba dobry znak, bo byli dzięki temu "prawdziwsi"). A równocześnie jest to niesamowite studium nad traumą pokoleniową. I ukazanie, jak chcąc chronić swoje dzieci, potrafimy je skrzywdzić. 

Dużą wartością tej książki są doskonale skonstruowani bohaterowie. We wszystkich odcieniach szarości, mający swoje wady i zalety, podejmujący czasem złe decyzje, bywający samolubni. I każdy tak naprawdę jest wyjątkowy, a ich losy wciągają czytelnika na sto procent. Niełatwo jest stworzyć taki wachlarz osobowości i jeszcze konsekwentnie je przeprowadzić przez całe dziesięciolecia wspólnej historii. 

Cudowna, wspaniała, niesamowicie wzruszająca. Absolutnie polecam!

Komentarze

Popularne posty