Robert Galbraith (J.K. Rowling) "Zabójcza biel"

 


Czwarty tom serii o Cormoranie Strike'u już za mną i niecierpliwie oczekuję na szósty! Na szczęście do października już niedaleko! A teraz słów kilka o Zabójczej bieli.

Do agencji Cormorana zgłasza się młody mężczyzna o imieniu Billy. Prosi o pomoc w wyjaśnieniu okoliczności zbrodni, której był świadkiem w dzieciństwie. Mężczyzna zdradza jednak oznaki pobudzenia, będącego wynikiem zaburzenia psychicznego. Zanim Strike jest w stanie z nim porozmawiać, Billy w panice ucieka. 

Cormoran i Robin - niegdyś asystentka, a obecnie wspólniczka - próbują dowiedzieć się, co kryje się za historią Billy'ego. Młody mężczyzna kontaktuje się z Cormoranem jeszcze raz, twierdząc, że jest gdzieś przetrzymywany. A później zapada się pod ziemię. Strike ma przeczucie, że w tej historii kryje się ziarno prawdy i chce pomóc Billy'emu. Trop wiedzie aż do brytyjskiego parlamentu i Strike zostaje włączony w sprawę szantażu pewnego znanego polityka. 

Nie potrafię powiedzieć, która część serii podobała mi się do tej pory najbardziej. Każda ma swój klimat i w każdej znajduję coś, co mnie fascynuje. Zabójcza biel podobała mi się dlatego, że zdecydowanie więcej miejsca autorka poświęciła Robin i czytelnik ma szansę lepiej ją poznać. To jest zdecydowanie duży plus tej części, bo do tej pory Robin się po prostu prześlizgiwała w cieniu Cormorana, a jest fantastycznie zbudowaną postacią kobiecą. 

Charakter Strike'a pozostaje niezmienny - ośli upór, nieprzeciętna inteligencja i sztywny kręgosłup moralny. 

I znów nie mogę się nazachwycać wystarczająco faktem, że samo rozwiązanie nie jest tutaj kluczowe, a droga do niego. Fabuła toczy się wokół życia osobistego dwójki detektywów, ale równocześnie wokół prowadzonego przez nich śledztwa. A rozwiązanie? Cóż... zdecydowanie mnie zaskoczyło, nie tego się spodziewałam, chociaż podejrzewałam, że wątki się jakoś połączą. Rowling nie dobiera spraw, o których pisze przypadkowo. 

Ponownie też autorka dotyka społecznego problemu, który uznała za istotny. Tym razem padło na obłudę politycznego świata (mało zaskakujące) oraz jak nasze poglądy wpływają na nasze życie. Przygląda się również pod lupą ekstremistom, chociaż akurat ten wątek aż tak mocno nie wybrzmiał w książce, ponieważ ekstremizm jednej z postaci był podyktowany niechęcią do konkretnego polityka. Mimo wszystko... interesujący wątek :) Jestem bardzo ciekawa, jaki temat pojawi się w kolejnej części. 

Jako że od tomu piątego rozpoczęła się moja przygoda z Cormoranem Strikem to nie będę już do tej książki wracała. Po prostu zaczekam na szósty tom! Już się nie mogę doczekać październikowej premiery! Będę musiała złamać swoje postanowienie o niekupowaniu książek, ale trudno! Muszę mieć szósty tom!

Komentarze

Popularne posty