Agata Christie "Morderstwo w Orient Expressie"
To była moja druga podróż Orient Expressem, bo po raz pierwszy tę książkę przeczytałam jak miałam może piętnaście... szesnaście lat.
Herkules Poirot wraca z Azji do Europy po rozwikłaniu jednej z zagadek. Jednak pociąg, którym jedzie, grzęźnie w zaspie śnieżnej. W nocy ginie jeden z pasażerów, a detektyw Poirot rozpoczyna śledztwo. Wszystko wskazuje na to, że zabójca zajmuje przedział w tym samym wagonie... Sprawa nie należy do łatwych, bo każdy pasażer jest podejrzany.
Myślałam, że przeczytanie po raz drugi kryminału, w momencie, kiedy znam już rozwiązanie zagadki będzie nudne. Ale okazuje się, że się myliłam. Bawiłam się świetnie, zwracając uwagę na szczegóły, które zawsze umykają podczas pierwszej lektury. Nadal czytałam z wypiekami na twarzy, bo Christie po mistrzowsku buduje klimat powieści i dawkuje napięcie.
Jestem świadoma, że znów porwałam się na opisywanie książki, która ogólnie jest uznawana za świetną. Agata Christie była pomysłową pisarką, która często sięgała po niesztampowe rozwiązanie. M.in. to u niej jako pierwszej mordercą mogło być nawet dziecko (nie pamiętam teraz tytułu, ale jestem pewna, że to była jej książka). Wielu autorów czerpało później z jej pomysłów. Nie inaczej jest w przypadku Morderstwa w Orient Expressie, niejednego zakończenie może zaskoczyć.
Uwielbiam klasyczne kryminały, w których najważniejsze jest zdobywanie informacji i wyciąganie logicznych wniosków. Dlatego gdzieś po drodze książki Cobena straciły dla mnie swój urok, bo zagadki stały się przewidywalne, najważniejsze było wykreowanie bohatera, który miał być wygadany i mieć wywalone na wszystko. I równocześnie dlatego bardzo cenię sobie książki Rowling, które napisała pod pseudonimem Robert Galbraith - tam najważniejsza jest detektywistyczna praca w starym dobrym stylu, ale z dodatkiem współczesnej techniki dostępnej przeciętnemu zjadaczowi chleba.
Wspomniałam już, że postać Herkulesa Poirota wpisała się na stałe do popkultury i wydaje mi się, że nie przesadziłam. Nie znam nikogo, kto na jakimś etapie swojego życia nie zetknął się w jakiś sposób ze znanym detektywem. (I mam nadzieję, że faktycznie tak jest, a nie chodzi tylko o specyficznych ludzi, z którymi utrzymuję kontakt :)). Poirot jest genialną postacią - niezwykle spostrzegawczy, doskonały obserwator. Dżentelmen w każdym calu. Uwielbiam książki, w których występuje. I uwielbiałam serial oparty o prozę Christie.
W dużym skrócie - polecam gorąco każdemu! Nie tylko tę książkę, ale wszystkie tytuły spod pióra Christie. Tymczasem!


Komentarze
Prześlij komentarz