Leigh Bardugo "Królestwo Kanciarzy"
Nie byłam w stanie się powstrzymać i musiałam wrócić do ciasnych uliczek Katterdamu, by znów towarzyszyć Wronom w ich przygodach. I... nie przypuszczałam, że to w ogóle będzie możliwe, ale ta część była jeszcze lepsza, niż poprzednia! Jeszcze trudniej było mi się oderwać, żeby wrócić do "normalnego" życia i miałam ogromne uczucie niedosytu, gdy już skończyłam. A ja zdążyłam już przeczytać ostatnią duologię z tego uniwersum i wiem, jak kończą się losy bohaterów.
Kaz Brekker i jego ekipa liżą rany po zdradzie zleceniodawcy, który obiecał im fortunę za zrealizowanie samobójczej misji. Zamiast liczyć swoje zyski, muszą walczyć o życie, ale również ratować jedną z Wron. A czas tyka.
Również sytuacja w mieście jest coraz bardziej napięta. Z ulic znikają w tajemniczych okolicznościach griszowie i nikt nie wie, co się z nimi dzieje. Czy ekipa Kaza ma z tym coś wspólnego?
Ucieszył mnie powrót wszystkich bohaterów, których zdążyłam już szczerze polubić A teraz jeszcze miałam okazję lepiej ich poznać, ponieważ Bardugo znów sięgnęła po retrospekcje, które ukazały rozwój osobowości wszystkich postaci. Warto też było wybrać się na wycieczkę uliczkami Katterdamu - podróż ta była o wiele ciekawsza, niż wyprawa do Lodowego Ogrodu. Miasto, które tak ukochał Kaz, zostało ukazane ze swoimi blaskami i cieniami (Baryłka), ale również z perspektywy intryg politycznych miejskich możnych. Takie właśnie miasto ukształtowało Kaza i jego dążenie do wpływów, wymusiło spryt i przebiegłość.
Pożegnanie z bohaterami dało nadzieję na kontynuację, która, jak już teraz wiem, nie zaspokoiła moich potrzeb. Zakończenie trylogii griszy było zdecydowanie bardziej satysfakcjonujące. Z drugiej strony pozwala czytelnikowi na uruchomienie własnej wyobraźni i dopowiedzenie sobie reszty historii. Poza historią Niny, która jest opisana w Królu z bliznami i Rządach wilków.
Wiem, że serial Cień i kość wykorzystuje motywy z Szóstki Wron, ale chyba nie zdecyduję się na obejrzenie drugiego sezonu serialu, żeby nie psuć sobie pozytywnych wrażeń po lekturze książki. Przy okazji widziałam też nową serię autorstwa Bardugo i czuję, że zbliżają się zakupy...


Komentarze
Prześlij komentarz