Charlaine Harris i cykl o Harper Conelly
Dosyć wyjątkowo opiszę w jednym poście cztery książki, wszystkie z cyklu o Harper Conelly. Przede wszystkim dlatego, że po lekturze wszystkich czterech zorientowałam się, że nie byłabym w stanie stworzyć odrębnych opisów, które nie zmęczyłyby mnie pisaniem. Więc... do dzieła!
Harper Conelly to młoda kobieta, która jako nastolatka została porażona piorunem. Od tamtej pory, poza okresowymi dolegliwościami stanowiącymi pozostałość po tym zdarzeniu (np. ból nogi), potrafi wyczuwać umarłych - innymi słowami, posiadła grobowy zmysł.
Grobowy zmysł, pierwszy tom cyklu, wprowadza nas w świat Harper oraz jej niezwykłego daru, który wzbudza w innych zarówno ciekawość, jak i obrzydzenie. W tej części młoda kobieta została wynajęta do odnalezienia zwłok dziewczyny (o ile nastolatka jednak nie uciekła), by oczyścić syna klientki z podejrzeń o zamordowanie jej.
W Grobie z niespodzianką Harper robi odczyt dla pewnego profesora, który chce udowodnić, że jej dar nie jest prawdziwy. W trakcie tego odczytu znajduje ciało dziewczynki, której poszukiwała jakiś czas temu, gdy jej rodzice stracili nadzieję na odnalezienie jej całej i zdrowej. Wokół Harper robi się prawdziwa burza i ludzie tajemniczo umierają, co budzi dodatkowe negatywne emocje związane z jej niezwykłym darem.
Lodowaty grób (na ironię moja pierwsza książka, którą dość spontanicznie kupiłam na studiach, ale nie umiałam wtedy znaleźć innych części) opowiada o kolejnym zleceniu Harper - poszukuje ciał zaginionych chłopców... i trafia na trop seryjnego mordercy. Miałam już napisać "czy uda jej się ujść z życiem", ale tom czwarty sugeruje, że tak :)
Czwarta część, domykająca cały cykl, to Grobowa tajemnica. Po wydarzeniach z tomu trzeciego, Harper wraz z Tollivierem postanawiają odpocząć w rodzinnym mieście i odwiedzić młodsze siostrzyczki. Po drodze łapią okazjonalne zlecenie, które wprowadza zamęt do pewnej majętnej rodziny, gdyż ważą się losy spadkowe. Dlatego, gdy Tolliver zostaje postrzelony, Harper obwinia siebie i realizację ostatniego zlecenia. Nie podejrzewa jednak, że chodzi tak naprawdę o to, że za bardzo zbliżyli się do rodzinnych stron i ktoś poczuł się zagrożony, że jego sekret wyjdzie na jaw... sekret związany z zaginięciem siostry, której Harper cały czas szuka.
Fajnie było na jakiś czas oderwać się od rzeczywistości i towarzyszyć Harper Conelly w jej podróżach. Muszę przyznać, że koncepcja na książkę była na tyle wyjątkowa, że zdecydowałam się dokończyć cykl. Sama postać Harper była interesująca - niezbyt idealna, ciut egoistyczna, cynicznie zarabiająca na życie niechcianym darem i... darząca uczuciem osobę, którą powinna traktować jak brata. Mimo dziwnych wątków miłosnych, same zagadki były naprawdę ciekawe, czytało się kolejne części, jak rasowe kryminały. Oprócz czwartej. Czwarta była beznadziejna.
No i umówmy się... dziewczyna rozwiązująca zagadki kryminalne dlatego, że potrafi wyczuć umarłych przez porażenie piorunem? Jestem pod wrażeniem punktu wyjściowego całej historii, naprawdę mnie zafascynował ten wątek i można go było ciekawie rozwinąć. Co też się stało, bo pierwsze trzy tomy były naprawdę niezłe - pióro Harris lekkie, fabuła wciągająca, a postaci nietuzinkowe.
No i tu przechodzimy do największego mankamentu całego cyklu, tej nieszczęsnej czwartej części. Nie wiem, czy dało się bardziej sztampowo zakończyć taką historię. Ponieważ książki objętościowo nie są duże, pierwsze trzy tomy czytałam w przeciągu trzech, czterech dni - uroki urlopu. A czwartej nie mogłam dokończyć! Przez dwa tygodnie! Frustrowało mnie to przeogromnie i miałam ochotę po prostu przeczytać zakończenie.
W końcu się udało, dokończyłam, ale cykl z ulgą odkładam na półkę książek do oddania do biblioteki i zamierzam wkrótce o nim zapomnieć, mam nadzieję, że dzięki lepszym seriom. Bądź po prostu książkom. No, to ruszam szukać czegoś nowego do poczytania :)


Komentarze
Prześlij komentarz